Ola i Maciek

Z Olą poznałyśmy się w ostaniej chwili, dzięki Malwinie - wspólnej koleżance. Ola była przed urlopem, do wesela coraz mniej czasu, a chaos w głowie coraz większy. Pierwsze spotkanie trwało ponad dwie godziny - to była burza mózgów. Ola wiedziała co chce, choć nie zamykała się na nasze pomysły. Jak na prawdziwą góralkę przystało była uparta:) Ola i Maciek nie chcieli mieć typowego wesela w karczmie góralskiej. Chciali eleganckiego wesela, dlatego wybrali nowoczesną salę w Hotelu Zimnik w Lipowej k. Żywca. (Podziękowania dla załogi Restauracji, w szczególności dla Pani Kasi za sympatyczną atmosferę podczas pracy) Mnóstwo telefonów, maili, aż nadszedł TEN dzień. Wesele odbyło się w pięknej scenerii żywieckich lasów, w otoczeniu gór. To było pasteLOVE wesele. Kolor ten pojawił się w poligrafii oraz dekoracjach kwiatowych. Było pięknie, subtelnie, delikatnie - tak jak wymarzyli sobie Młodzi:)